Blog robótkowy

Wpisy z tagiem: bejca

sobota, 26 marca 2011

Ta kocia szkatuła powstała na zamówienie. Na życzenie właścicielki musiała być z kotami, które uwielbia, miała być prosta w formie i pasować do ciemnych mebli w sypialni.

Bazą szkatuły jest więc bejcowane drewno. Użyłam bejcy rustykalnej o kolorze palisandru, z tym że bejcowałam trzykrotnie. Bejca ma to do siebie, że im więcej warstw, tym ciemniejszy odcień. Dzięki temu posiadając kilka podstawowych barw bejc można osiągnąć wiele efektów, odcieni, zależnie od ilości warstw i rodzaju drewna. Wierzch szkatuły został pomalowany białym akrylem. Po raz pierwszy użyłam białego akrylu czeskiej firmy Koh-I-Noor i okazało że był to strzał w dziesiątkę. Koh-I-Noor jest śnieżnobiały, bardzo plastyczny, przyjemny w pracy. Dodatkowo wierzch został "zagazowany". To moja pierwsza praca z gazą. Powstała bardzo dobra faktura, dzięki której nałożone motywy kotów są uwypuklone, obrazy nabrały głębi. Całość została wylakierowana na połysk. Ponieważ czegoś mi jeszcze brakowało, pracę wykończyłam bawełnianą taśmą. Efekt wygląda tak:

 

piątek, 25 marca 2011

Pokażę domek na klucze, w którym wykorzystałam moje ulubione bejce. Lubię pracę z bejcą, bo dzięki niej drewno pokazuje się z najlepszej strony. Bejca wydobywa słoje drewna, jego naturalny urok, kojarzy się z przyrodą i oczywiście świetnie się komponuje ze zdobieniami decoupage. Obecnie dostępne na rynku przepiękne bejce rustykalne o ogromnej gamie kolorów dają wręcz nieograniczone możliwości kompozycji.

A piszę o tym dlatego, że bejcuję wyłącznie w lato, a dzisiejsza pogoda i mój katar zdecydowanie sprawiają, że tęsknię o letnim ciepełku. Bejcuję tylko w lato, na świeżym powietrzu, ponieważ moja pracownia zwykle pęka w szwach i sporo w niej rzeczy w różnych fazach zaawansowania, w tym patchworki i inne szyciowe. A bejca uwielbia się rozchlapywać dokładnie w tych samych momentach, w których nie chcemy by się rozchlapała. Ponieważ jest niezmywalna, bejcuję tylko w ogrodzie, i jedynym co może na tym ucierpieć to moja trawa i mój pies, głównie nos psa. (Przynajmniej do pierwszego deszczu :)

Tęskniąc za latem, pokażę ubiegłoroczną pracę. Domek bejcowany na palisander, i slodkie króliki na drzwiczkach - od wewnątrz również. Całość jak zwykle porządnie wylakierowana, bo nie lubię źle wykończonych prac.

 

 

The Top 100 Decoupage Websites