Blog robótkowy

Wpisy z tagiem: bestiariusz

czwartek, 24 marca 2011

W ubiegłym roku szeroko dyskutowaliśmy z Witoldem na temat średniowiecza i ówczesnego wizerunku świata. Witold, który ma szczęście mieszkać w Aberdeen, pokazał mi perełkę średniowiecza - XII wieczny bestiariusz.  Zainspirowana średniowiecznym bestiariuszem z Aberdeen, postanowiłam wykonać świeczniki, wzorując się właśnie na tym bezcennym dziele.

O Aberdeen i Witoldzie możecie poczytać na blogu Witold w krainie kiltów , tematy związane z Bestiariuszem znajdziecie tutaj a jeśli ktoś chce obejrzeć (i poczytać) oryginalny Bestiariusz, to wszelkie informacje znajdziecie na oficjalnej stronie Bestiariusza z Aberdeen.

A tymczasem pokażę, w jaki sposób wykonać średniowieczne świeczniki.

Na początek dwa drewniane świeczniki pomalowałam brązową farbą akrylową, dobierając odcień tak, żeby był najciemniejszy spośród kolorów motywu. Mieszając farby należy pamiętać o tym, że kolor finalny zawsze będzie ciemniejszy o jeden ton - akryle wysychając, ciemnieją.

Po wyschnięciu farby, pomalowałam świeczniki lakierem pękającym. Użyłam Nerchau, crack położyłam dość grubo, bo zależało mi na widocznych i głębokich spękaniach. Po wyschnięciu cracka naniosłam taperem biały akryl, szybkimi ruchami pokrywając dokładnie całą powierzchnię. Przy malowaniu na lakierze pękającym generalną zasadą jest - zrobić raz a porządnie. Nie ma możliwości poprawiania. Wierzchnia farba pęka pod pędzlem, niemal natychmiast. Trzeba uważać :)

Na kolejnych zdjęciach widać jak pęka farba, uwidaczniając głębokie, nieregularne spękania. Czekając na wyschnięcie farby, zabrałam się za przygotowanie wcześniej wydrukowanych motywów. Motywy pobrane ze strony bestiariusza przystosowałam do swoich potrzeb w programie graficznym, sklejając je odpowiednio pod wymiar świeczników. Nic nie trzeba więc docinać ani kombinować, motywy wydrukowane są dokładnie na wymiar świeczników. Sporo osób pytało w jaki sposób przenieść motywy. Ja robię to w najprostszy z możliwych sposobów. Mam przygotowane w domu zwykłe białe trójwarstwowe serwetki, przyszyte na maszynie do szycia do kartek A4. Nie polecam używania taśm klejących, klejów i innych patentów jeśli używacie drukarki laserowej. Można się niemile zdziwić - rozpuszczony klej czy plastik z taśmy może zepsuć drogi sprzęt, a tego na pewno nie chcecie ;)

 

Wycięte motywy po odrzuceniu dwóch spodnich warstw serwetki przykleiłam do świeczników klejem do decoupage, dokładnie tak aby spod motywów było widać głębokie spękania. Motywy należy bardzo dokładnie wtopić. Cała magia decoupage polega na tym, żeby nie było widać, że motyw jest naklejony. Ma wyglądać jak namalowany. Świeczniki po nałożeniu motywów wyglądają tak:

 Pozostało lakierowanie. Lakierowałam lakietem matowym. Średniowieczny świecznik nie może przecież błyszczeć :) Warstw lakieru ma być tyle, żeby motyw dokładnie się wtopił. Świeczniki wyglądają jak namalowane, lakier wydobył kolor, a całość wygląda jakby była kupiona na giełdzie antyków :)

 

 I jak się podoba? :)

Bardzo proszę o komentarze, jestem ciekawa opinii :)

The Top 100 Decoupage Websites