Blog robótkowy

Wpisy z tagiem: decoupage

środa, 03 sierpnia 2011

Tą tacę wykonała ośmioletnia Alicja. To dowód na to, że przy odrobinie chęci i zacięcia decoupage może być łatwy i przyjemny. Głębokie spękania crackerem i wydobycie bardzo ciemnego tła sprawia wrażenie jakby taca przed chwilą została zdjęta z babcinego strychu.

 

czwartek, 28 lipca 2011

Ciepło zrobiło się za oknem, czas na wesołe kolory i zdecydowanie ciepłe klimaty. Dziś butelka decu, z motywem poziomek. Nie używałam pędzla tym razem, całość jest delikatnie tapowana.  Butelka wykończona na wysoki połysk.

Przy okazji powiem, że zdecydowałam się przenieść na blogspot. Tutaj będę jeszcze zamieszczać wpisy, przede wszystkim pokazujące moje starsze prace, których dotąd nie publikowałam, ale wszystkie nowe, bieżące, będą pokazywane już na blogspocie.

Zapraszam serdecznie: Pracownia Pareno

 

 

sobota, 30 kwietnia 2011

Ten stolik zrobiłam dla mojej mamy. Pierwotnie był to stolik z epoki późny Gierek - wczesny Rakowski. Był brązowy, i służył przez lata wielu celom. Był stolikiem w sypialni, stołem pod telewizor, służył jako podstawa pod kwiaty doniczkowe. I te doniczki "załatwiły" go finalnie - pod wpływem wilgoci blat stracił fornir, a całość zaczęła się rozpadać.

Po dokładnym oczyszczeniu i wyszlifowaniu uzupełniłam ubytki masą szpachlową do drewna i całość pomalowałam podkładem. Częściowo na blat poszedł akryl w kolorze miedzianej rdzy. Na to jednoskładnikowy lakier do spękań i na całość biały akryl. Po wyschnięciu ozdobiłam blat motywami bluszczu z papieru soft. Oczywiście całość została porządnie polakierowana.

Teraz stolik prezentuje się całkiem inaczej :)

 

 

piątek, 25 marca 2011

Pokażę domek na klucze, w którym wykorzystałam moje ulubione bejce. Lubię pracę z bejcą, bo dzięki niej drewno pokazuje się z najlepszej strony. Bejca wydobywa słoje drewna, jego naturalny urok, kojarzy się z przyrodą i oczywiście świetnie się komponuje ze zdobieniami decoupage. Obecnie dostępne na rynku przepiękne bejce rustykalne o ogromnej gamie kolorów dają wręcz nieograniczone możliwości kompozycji.

A piszę o tym dlatego, że bejcuję wyłącznie w lato, a dzisiejsza pogoda i mój katar zdecydowanie sprawiają, że tęsknię o letnim ciepełku. Bejcuję tylko w lato, na świeżym powietrzu, ponieważ moja pracownia zwykle pęka w szwach i sporo w niej rzeczy w różnych fazach zaawansowania, w tym patchworki i inne szyciowe. A bejca uwielbia się rozchlapywać dokładnie w tych samych momentach, w których nie chcemy by się rozchlapała. Ponieważ jest niezmywalna, bejcuję tylko w ogrodzie, i jedynym co może na tym ucierpieć to moja trawa i mój pies, głównie nos psa. (Przynajmniej do pierwszego deszczu :)

Tęskniąc za latem, pokażę ubiegłoroczną pracę. Domek bejcowany na palisander, i slodkie króliki na drzwiczkach - od wewnątrz również. Całość jak zwykle porządnie wylakierowana, bo nie lubię źle wykończonych prac.

 

 

czwartek, 24 marca 2011

W ubiegłym roku szeroko dyskutowaliśmy z Witoldem na temat średniowiecza i ówczesnego wizerunku świata. Witold, który ma szczęście mieszkać w Aberdeen, pokazał mi perełkę średniowiecza - XII wieczny bestiariusz.  Zainspirowana średniowiecznym bestiariuszem z Aberdeen, postanowiłam wykonać świeczniki, wzorując się właśnie na tym bezcennym dziele.

O Aberdeen i Witoldzie możecie poczytać na blogu Witold w krainie kiltów , tematy związane z Bestiariuszem znajdziecie tutaj a jeśli ktoś chce obejrzeć (i poczytać) oryginalny Bestiariusz, to wszelkie informacje znajdziecie na oficjalnej stronie Bestiariusza z Aberdeen.

A tymczasem pokażę, w jaki sposób wykonać średniowieczne świeczniki.

Na początek dwa drewniane świeczniki pomalowałam brązową farbą akrylową, dobierając odcień tak, żeby był najciemniejszy spośród kolorów motywu. Mieszając farby należy pamiętać o tym, że kolor finalny zawsze będzie ciemniejszy o jeden ton - akryle wysychając, ciemnieją.

Po wyschnięciu farby, pomalowałam świeczniki lakierem pękającym. Użyłam Nerchau, crack położyłam dość grubo, bo zależało mi na widocznych i głębokich spękaniach. Po wyschnięciu cracka naniosłam taperem biały akryl, szybkimi ruchami pokrywając dokładnie całą powierzchnię. Przy malowaniu na lakierze pękającym generalną zasadą jest - zrobić raz a porządnie. Nie ma możliwości poprawiania. Wierzchnia farba pęka pod pędzlem, niemal natychmiast. Trzeba uważać :)

Na kolejnych zdjęciach widać jak pęka farba, uwidaczniając głębokie, nieregularne spękania. Czekając na wyschnięcie farby, zabrałam się za przygotowanie wcześniej wydrukowanych motywów. Motywy pobrane ze strony bestiariusza przystosowałam do swoich potrzeb w programie graficznym, sklejając je odpowiednio pod wymiar świeczników. Nic nie trzeba więc docinać ani kombinować, motywy wydrukowane są dokładnie na wymiar świeczników. Sporo osób pytało w jaki sposób przenieść motywy. Ja robię to w najprostszy z możliwych sposobów. Mam przygotowane w domu zwykłe białe trójwarstwowe serwetki, przyszyte na maszynie do szycia do kartek A4. Nie polecam używania taśm klejących, klejów i innych patentów jeśli używacie drukarki laserowej. Można się niemile zdziwić - rozpuszczony klej czy plastik z taśmy może zepsuć drogi sprzęt, a tego na pewno nie chcecie ;)

 

Wycięte motywy po odrzuceniu dwóch spodnich warstw serwetki przykleiłam do świeczników klejem do decoupage, dokładnie tak aby spod motywów było widać głębokie spękania. Motywy należy bardzo dokładnie wtopić. Cała magia decoupage polega na tym, żeby nie było widać, że motyw jest naklejony. Ma wyglądać jak namalowany. Świeczniki po nałożeniu motywów wyglądają tak:

 Pozostało lakierowanie. Lakierowałam lakietem matowym. Średniowieczny świecznik nie może przecież błyszczeć :) Warstw lakieru ma być tyle, żeby motyw dokładnie się wtopił. Świeczniki wyglądają jak namalowane, lakier wydobył kolor, a całość wygląda jakby była kupiona na giełdzie antyków :)

 

 I jak się podoba? :)

Bardzo proszę o komentarze, jestem ciekawa opinii :)

środa, 23 marca 2011

W ubiegłym roku wykonałam na zamówienie komplet wieszaków dziecięcych. Trafiły do rąk zamawiającej i wywołały zachwyt :) Zdecydowałam się więc na powtórzenie serii dziecięcych wieszaków, i zrobiłam kolejnych 10, jednak różniących się wzorami od poprzednich.

Wyszła seria lekkich, barwnych wieszaków, które na pewno spodobają się każdemu dziecku oraz rodzicom. Mogą być doskonałym prezentem dla osób które szukają nietuzinkowych przedmiotów. Praca nad nimi to prawdziwa przyjemność :)

Wymiary wieszaków typowo dziecięce, 31cm x 5,5 cm+ haczyk 9 cm, wieszaki są z drewna, bardzo solidne, wylakierowane, gotowe do wieszania ubranek.

 

wtorek, 22 marca 2011

Witam po raz pierwszy na blox :)

Po ostatnich wydarzeniach postanowiłam przełożyć swój blog na blox.pl

Mam nadzieję, że się tutaj zadomowię :) Spróbuję przełożyć tutaj najważniejsze wpisy z mojej starej strony, szczególnie tutoriale, żeby mogły służyć innym i być źródłem inspiracji.

Póki nie nauczę się obsługi blox, zamieszczę zdjęcia jednej ze swoich ulubionych szkatuł.

Szkatuła różana shabby chic:

The Top 100 Decoupage Websites